Nauka czytania

Biblioteka się opala :D

Wakacje pełną parą :D

                                                                         Zdjęcie ze strony: www.rmf24.pl

Czy przyszło Wam do głowy, że w tym roku na swojej ulubionej plaży będziecie mogli wypożyczyć książkę dla siebie lub swojego dziecka? Jak najbardziej w tym roku okazało się to możliwe na plażach w okolicy Gdańska. Biblioteki plażowe, to pomysł, który zrodził się
i jest propagowany przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku.
We wskazanych punktach plażowicze będą mogli wybrać to, co najbardziej przypadnie im
do gustu. Co bardzo ważne – nie zabraknie również książek dla dzieci! :) Wypożyczanie będzie odbywało się na zasadzie umowy honorowej: weź, przeczytaj i oddaj. Trzeba też podkreślić, że nie będzie potrzebny żaden dokument, czy karta biblioteczna. Organizatorzy wierzą w czytelniczą uczciwość.

Akcja bardzo mi się podoba!

Jestem przekonana, że wbrew obiegowej opinii udowodni, że mole książkowe lubią plażować! :D

A kto wie… ilu plażowiczów, przy takiej okazji odkryje w sobie ducha mola książkowego ;)

 Bibliotekę plażową możesz odwiedzić w tych miejscach: 

Jelitkowo – wejście nr 72 – Bar plażowy

Jelitkowo – wejście nr 65 – Tawerna

Molo Brzeźno – wejście nr 52 – Bar plażowy

Molo Brzeźno – wejście nr 50 – Bar plażowy

Dom Zdrojowy Brzeźno – wejście nr 41 – Tawerna

Stogi – wejście nr 26 – Obiekt służb ratowniczych

Sobieszewo – wejście nr 16 – Obiekt służb ratowniczych

Orle – wejście nr 11 – Obiekt służb ratowniczych

Przeprowadzka? To nic strasznego.

Przeprowadzka ukazała się w ramach poczytnej serii pod tytułem To nic strasznego, która moim zdaniem spodoba się szczególnie najmłodszym czytelnikom ze względu na jej prosty język, piękne, wyraziste ilustracje oraz twarde kartki i okładkę. Stephen Cartwright (nieżyjący już ilustrator) był autorem wielu tytułów książek dla najmłodszych dzieci, w których obrazowo
i naturalnie objaśniał sytuacje i czynności, które dla dzieci są nowe, mogą budzić niepokój, czy nawet strach (np. Szpital,
czy Idę do dentysty). W tej postanowił opisać przeprowadzanie się. Dla małego dziecka, które ma tego doświadczyć jest potrzebną książka, ale i maluch, którego to zjawisko nie czeka z pewnością się nie zawiedzie, ponieważ książeczka przede wszystkim służy nauce czytania, oswaja z przeprowadzką, co więcej zawiera również element łamigłówki oparty na poszukiwaniu.

Państwo Sikorscy to młode małżeństwo z dwójką kilkuletnich dzieci; nie zapominając także
o piesku Łatku – wszystkich ich czeka przeprowadzka. Dotychczasowy dom zostaje sprzedany i jego przyszli właściciele przyjeżdżają go dokładnie wymierzyć. Państwo Sikorscy także jadą zobaczyć dom, do którego niedługo się przeprowadzą. Trzeba będzie go wyremontować,
w czym pomaga specjalna ekipa, przy czym cała rodzina zajmuje się przygotowaniami do przeprowadzki.

Państwo Sikorscy przeglądają rzeczy i szykują się do przeprowadzki.

Spakowanie wszystkiego zajmie im wiele dni. Trzeba rzeczy posortować i poukładać. To jest bardzo ciężka praca.

Ekipa remontowa wraz z rodziną Sikorskich pomaga zapakować rzeczy w ogromnym samochodzie, żeby zawieźć je do nowego domu, gdzie wszystkie zostaną wniesione
i rozpakowane.

Następnie urządzane są pokoje, a Zosia i Piotruś bardzo się cieszą z tego, że będą miały teraz własne. Nowa okolica okazuje się przyjazna, dzieci poznają nowych kolegów,
a sąsiedzi są życzliwi. Na powitanie nowych sąsiadów pani Kasia mieszkająca tu od lat piecze tort. Tylko pozazdrościć! :D

Książeczka realnie odzwierciedla wszystkie etapy przeprowadzania się, zaznajamiając dziecko z tym, co będzie się działo. Pokazuje, że choć z przeprowadzką wiąże się ciężka praca, niemały bałagan i zamieszanie, to wszystkie te działania są warte zamieszkania
w nowym domu.

Archiwum

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 9780